Przepis na mobilną fotoedycję: artystyczny portret

Przed Wami pierwsza część nowego fotograficznego cyklu „Przepis na mobilną fotoedycję”. Niczym w książce kucharskiej krok po kroku będę przybliżał Wam tajniki mobilnej postprodukcji zdjęć, którą da się wykonać w całości na ekranie smartfona. Mając w rękach odpowiednie składniki (zdjęcia), narzędzia do przygotowywania potraw (aplikacje) oraz wiedzę na temat ich twórczego wykorzystania, będę pokazywał Wam jak wyczarować konkretne dania – w postaci zapadających w pamięć mobilnych editów. Pozostaje mi mieć nadzieję, że nowy cykl przypadnie Wam do gustu, zachęci do własnych eksperymentów, a być może nawet rozbudzi w Was pasję do mobilnej edycji zdjęć.

Ten artykuł ma 3 strony:

Na dobry początek postanowiłem przedstawić Wam sposób, w jaki wyedytowałem autoportret Damiana Kostki za pomocą kilku bardzo przydatnych aplikacji do edycji zdjęć. Poniżej znajdziecie pełną listę narzędzi jakimi posłużyłem się do osiągnięcia finalnej wersji zdjęcia.

W nawiasie umieściłem informacje na temat dostępności aplikacji i ich androidowych zamiennikach, będących alternatywą wobec tych pozycji, które póki co są dostępne tylko na platformę iOS. Powyższy edit osiągnąłem dzięki aplikacjom:

Zanim wziąłem się za edycję powyżej fotografii, musiałem dotrzeć do jej pierwotnej, niewyedytowanej wersji. Dysponując oryginałem zdjęcia i otrzymując kilka wskazówek od Damiana nt. narzędzi z jakich wcześniej korzystał, udało mi się zrekonstruować proces powstania jego wersji zdjęcia stworzonego w duchu wysokiego klucza oświetleniowego, dużego kontrastu oraz czerni i bieli.

Pierwszy etap edycji tego tego zdjęcia powstał w Snapseedzie. Chcąc stworzyć portret utrzymany w konwencji B&W, trzeba było skorzystać z jednego z filtrów o wymownej nazwie Czarno-białe o podbitej wartości kontrastu.

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Następnie rozjaśnić zdjęcie do momentu w którym tło znajdujące się za fotografowanym stanie się jednolite. Można to osiągnąć korzystając z narzędzia Dostosuj > Jasność 100% a następnie powtórzyć czynność z tym, że drugie podbicie jasności ustawiamy na około 70%, tak jak na poniższym screenie.

Żeby dodać nieco kontrastu ponownie wchodzimy w Dostosuj i tym razem obniżając wartość Cieni do – 100%.

Kolejny etap to nałożenie na fotografię jednego z Filtrów > Noir. W przypadku tej postprodukcji najlepiej sprawdziły się filtry z grupy H z lekko podbitą wartością jasności.

Ostatnim krokiem zamykającym pierwszy etap edycji było jeszcze kolejne obniżenie wartości Cieni do kolejnych – 100%. W ten oto sposób udało się otrzymać autoportret utrzymany w duchu bardzo jasnej, kontrastowej czerni i bieli.

Moim celem było stworzenie hipsterskiej wersji portretu, utrzymanej w duchu „artistry flair” oraz niewielkiej korekcji geometrii twarzy mojego kolegi. Zacząłem od nosa. Chciałem nieco poprawić jego symetrię, tak więc pierwszą aplikacją z jakiej przyszło mi skorzystać było Facetune i narzędzie o nazwie Reshape, a następnie Refine, po wybraniu których wystarczyło wskazać na nos i przesunąć go lekko w prawą stronę.

Kolejnym posunięciem była delikatna korekcja owalu twarzy, tak by efekt przypominał wykonanie autoportretu uchwyconego nieco z góry, po którym nasz model będzie wyglądał lepiej. Z pomocą przyszło kolejne narzędzie Facetune o nazwie Filters, kryjące w sobie opcję Lens oraz efekt obiektywu Smena.

Mówi się, że istotą dobrego portretu są oczy. Postanowiłem więc nieco uwydatnić ten element zdjęcia poprzez nałożenie cienia pod oczami oraz podkreślenie linii brwi, tak by spojrzenie fotografowanego nabrało większego wyrazu. Z pomocą przyszła mi opcja Tones, w której paletę kolorów możemy wybrać ręcznie lub za pomocą funkcji Picker, która dobierze dla nas dokładnie taki kolor, na jaki wskażemy palcem na zdjęciu.

Nałożenie cieni pod oczami może wymagać odrobiny precyzji, ale dzięki możliwościom dużego powiększenia obrazu oraz opcji gumki – Erase, na spokojnie da się wykonać tę czynność nawet na zaledwie 4-calowym ekranie smartfona. Wiem co mówię, bo całej edycji dokonałem za pomocą iPhone'a 5s.

Efekt przed i po widać na poniższym zestawieniu.

Teraz czas na lekkie wyszczuplenie konturów twarzy, głównie w okolicach zarostu na policzkach. Zabieg ten pozwoli na wzmocnienie efektu pociągłej twarzy, tak by owal jeszcze bardziej układał się w atrakcyjną dla oka literę V. Żeby to osiągnąć powtarzamy zabieg z opcją Tones nakładając odpowiednią paletę barw na policzki.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Przepis na mobilną fotoedycję

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Porady:

Jak wybrać pierwszego iPhone'a? Kompletny poradnik Sekrety mobilnej fotografii 6 idealnych smartfonów dla uczniów i studentów TOP 6 smartfonów idealnych do grania w Pokemon GO Sekrety mobilnej fotografii: aplikacje do edycji zdjęć Poznaj swojego smartfona: skaner tęczówki Sekrety mobilnej fotografii: minimalizm Sekrety mobilnej fotografii: silhouette Obowiązkowa rejestracja kart SIM w Polsce - wszystko, co musisz wiedzieć Sekrety mobilnej fotografii: fotografia nocna Pokemon GO w pigułce #1: wszystko, co musisz wiedzieć na początku przygody z grą Jak działa tryb bezpieczny w telefonach Samsunga? Pyło- i wodoszczelne smartfony. Jak interpretować oznaczenia IP? Sekrety mobilnej fotografii: architektura Sekrety mobilnej fotografii: głębia ostrości a kompozycja Poznaj swojego smartfona: czytnik linii papilarnych Jak płacić telefonem? Jak przywrócić do życia zalany telefon? Sekrety mobilnej fotografii: zdjęcia makro Jak zrobić idealne selfie? Jaki smartfon na komunię Smartfon się zawiesił. Jak go zresetować? Jak zmienić aplikacje domyślne w Androidzie? Jak przenieść dane aplikacji i save'y z gier na nowy telefon z Androidem

Popularne w tym tygodniu:

Przepis na mobilną fotoedycję: obiekty wystające z ekranu smartfona Przepis na mobilną fotoedycję: ulotny portret